OK, proszę Kolegów z pierwszego postu o wpisywanie tu czy termin jest do utrzymania i wszyscy przyślą do końca tygodnia zdjęcia, czy też przedłużamy o jeden, dwa, trzy tygodnie... Zwłaszcza, że ten weekend to już są święta, więc znowu jakieś przykre obowiązki się pojawiają. Wiecie, trzeba pokój posprzątać, dzwonić do jakiejś rodziny z życzeniami i w ogóle. Człek się uharuje...
Naprawdę boję się, żeby nie było jak niegdyś, że wszyscy nabrali powietrza żeby wydać ryk wojenny, a potem tylko pierdnęło z cicha. Już wolę przedłużyć termin (byle nie o pół roku, a o jakiś rozsądny termin), żeby wszyscy mieli czas na zrobienie zdjęć, niż potem widzieć, jak trzech raptem przysłało zdjęcia.
Dlatego zróbmy tu małą wymianę myśli nad terminem ostatecznym, OK?