Nie wiedziałem z czego to jest zdjęcie (bo sama metoda takiego prowadzenia dyskusji mnie nie bardzo interesuje), poza tym, że to jakiś niewypał. Nazwałem to ogryzkiem przez grzeczność. Widzisz, uważam, że jest celowe i sensowne prowadzić dyskusje na tematy fotografii, ale wyłączywszy tematy czy lepszy jest jeden system czy drugi - bo nei tylko nic nowego nie wniosą, ale wprowadzą albo lawinę postów religijnych obrońców, albo zniechęcenie reszty.
Zamiast tego załóż i poprowadź dyskusję pt. 'CO zrobić, żeby naświetlić dobrze zdjęcie'. Albo załóż wątek pt. 'Jakie macie sposoby na ciekawe kadrowanie' - albo cokolwiek konstruktywnego. Ni etylko poczytam z zainteresowaniem, ale i wypowiem, jeśłi będę miał cokolwiek do powiedzenia...
Bo takie jałowe dyskusje czy umarła czy nie i co umarło, a co się sprawdza - ilustrowane jakimiś kiepskimi odrzutami podpisywanymi jako coś innego - to jakaś karykatura, a nie dyskusja.
PS
W ostateczności dyskusja może być bezcelowa, ale niechże przynajmniej będzie śmieszna, pełna wdzięku czy skrząca się dowcipem. Jak na razie słabo tej dyskusji wróżę w tym względzie...